Cześć Kochane!
Dzisiaj przychodzę do Was z jednym z często spotykanym na blogach
Micelarnym żelem do mycia twarzy z BeBeauty.
Cóż jedne go kochają, drugie nienawidzą.
Chcecie wiedzieć jakie uczucia wzbudził we mnie?
Zapraszam do czytania.
Skład:
Opakowanie:
Stoi na głowie, nie miałam problemów z otwieraniem zatrzasku. Miękka tubka z której czasami wyskoczy trochę przy dużo żelu. Nie wiem czy to winna mojej nadludzkiej siły czy opakowania.
Konsystencja:
Przezroczysty żel, nie spływa i dobrze się rozprowadza. W tej kwestii żadnych zastrzeżeń.
Zapach:
Delikatny, bardzo przyjemny, ciężko mi określi jaki to zapach,
ale mój nosek, go jak najbardziej aprobuje.
Działanie:
No i najważniejsze! Podobno dobrze usuwa makijaż cóż ja stosuję, go w parzę z mleczkiem i płynem dwufazowym. Jednak jestem świecie przekonana, że nie poradziłby sobie z eyelinerem i tuszem. Na pewno nawilża, po umyciu twarzy można odczuć odświeżenie i nawilżenie. To mu muszę przyznać.
Czy kupię go ponownie?
Cóż może za jakiś czas dam mu jeszcze jedną szansę. Niestety w związku z tym, że często jeżdżę (warszawa-dom) miło by było mieć jeden porządny kosmetyk, który w razie czego doskonale oczyści całą twarz, a nie wozić się z 3 różnymi.
Pojemność: 150ml
Cena: 5zł

