poniedziałek, 4 lipca 2016

Tęczowe ombre - propozycja idealna na lato!

Hej Kochane!

Można powiedzieć, że mam już wakacje. Obrona za tydzień, jednak mam nadzieje, że to tylko tzw. formalność.
A skoro mowa o wakacjach to w końcu mam czas aby potworzyć coś na moich cudownych wzornikach (lizakach). 

No i w pierwszej kolejności zdecydowałam się na tęczowe ombre, które jest iście letnie i wakacyjne.
Piękne soczyste kolorki idealnie podbijają zdrową opaleniznę, dzięki czemu dłonie wyglądają bardzo korzystnie!









Kolory których użyłam:

  • Semilac 033 Pink Doll
  • Semilac 131 Lovely Mickey
  • Chiodo Pro 090 Pink Rock ( <3 moja wakacyjna miłość)
  • Semilac 034 Mardi Gras
  • Chiodo Pro 092 Cupido
  • Mistero Milano 9983 Jagodowy budyń
  • Semilac 013 Indigo
  • Semilac 000 Lazure Dream
  • Semilac 022 Mint
  • Semilac 023 Banana
  • Chiodo Pro 029 Lemon
  • Chiodo Pro 068 Vivid




A tu już kolorki od Pink Dolla do Banana na pazurkach



Jak Wam się podobają takie barwne stylizacje?

Buziaki 
Wasza Ev.

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Lakiery hybrydowe CHIODO PRO

Hej Kochane!

Ostatni rok studiów daje się porządnie we znaki, dlatego też tak rzadko tu bywa, ale jeszcze troszkę i wrócę tu na stałe.

Jak wiecie jest mnóstwo firm kosmetycznych, które w swojej ofercie mają lakiery hybrydowe. Jest osławiony semilac, indigo czy eclair.

Ja dotychczas pracowałam na Semilacu, jednakże z powodu początków alergii zaczęłam rozglądać się za czymś innym i postanowiłam postawić na markę CHIODO PRO.











Kilka słów na temat samej marki:

Chiodo Cosmetic Brand od początku swego istnienia przyjęło za cel swojego działania wprowadzanie na polski rynek wyłącznie prestiżowych produktów o wysokiej jakości. W naszej ofercie znajdują się amerykańskie lakiery hybrydowe, niemieckie lakiery profesjonalne oraz francuskie perfumy, których zapachy stanowią odpowiedniki najbardziej znanych i cenionych kompozycji aromatycznych na świecie. Dążymy do pozyskania zaufania naszych klientów stawiając na jak najwyższą jakość za jak najniższą cenę.


Co mnie w nich skusiło?
Piękne kolory i przystępna cenna, nie oszukujmy się każda prawdziwa kobieta luubi mieć wybór w co ubierze swoje paznokcie, niestety ja jako "jeszcze" studentka szukałam czegoś na swoją kieszeń i wydaje mi się, że znalazłam!

Oczywiście jest to moja wstępna opinia, po pomalowaniu samego wzornika. Jednak pierwsze wrażenie jest mega pozytywne!



Ale nie przedłużając już!
Staram się wybrać kolorki, które przyjemnie nosi się w lato.
Oto jakie kolorki znalazły się w moim koszyku: 




CHIODO PRO 029 Lemon - piękny żółciutki kolorek

CHIODO PRO 068 Vivid - elektryzująca pomarańcz

CHIODO PRO  060 Beach Sand - odcień nude wpadający w pomarańczowe tony

CHIODO PRO 001 White - just white :)

CHIODO PRO 095 Creamie - piękny kremowy kolorek

CHIODO PRO 092 Cupido - zbrudzony róż wpadający w lekki fiolet

CHIODO PRO 090 Pink Rock - śliczny, neonowy róż










Dodatkowo dostałam katalog z pełną gamą kolorów i po porównaniu ze wzornikiem muszę przyznać, że te kolory, które posiadam są całkiem dobrze odwzorowane w katalogu.






Co już teraz mogę o nich powiedzieć?
Kryją po dwóch warstwach i są dość gęste co uważam za plus, ponieważ bardzo ciężko zalać sobie nimi skórki. Mają bardzo wygodny pędzelek, który przyjemnie rozprowadza się lakier.

Co więcej?
Urzekł mnie desing buteleczek, są piękne w swojej prostocie. Grafika przejrzysta i nienachalna, a elegancka.
Zdecydowanie w 100% trafia w mój gust.






Bardzo dziękuję Pani Sylwii za bardzo dobry kontakt i cierpliwość.





Miałyście już coś z tej marki?

Ja już nie mogę doczekać się, aż jakiś kolorek trafi na moje pazurki!

Buziaki
Wasza Ev.

wtorek, 19 kwietnia 2016

Zakupy w Naturze

Hej Kochane!

Oczywiście jak każdą szanująca się zakupocholiczka udałam się do Natury, aby dorwać swoje łupy na promocji. Jednak udało mi się poskromić bestie, która gdzieś tam we mnie siedzi i kupić tylko to co zamierzałam. Nawet nie wiecie jaka dumna z siebie jestem!



Zakupy skromne, bo chciałam tylko uzupełnić zapasy, w końcu zaczynają się wesela więc w moim arsenale nie może niczego zabraknąć :) .

Ale już nie przedłużając zaczynam przestawienie moich dzisiejszych bohaterów. Na pierwszy ogień idzie Make Up Fixer Spray od KOBOUtrwala każdy rodzaj makijażu pokrywając go niewidzialną powłoką, która przedłuża trwałość oraz zabezpiecza przed niekorzystnymi
czynnikami zewnętrznymi (upał, deszcz, pot, zanieczyszczenia).
Zapewnia trwałość i wodoodporność. Jest to już moje kolejne opakowanie, zdecydowany faworyt w kwestii utrwalania <3



Następny w kolejce jest 

MATT BRONZING & CONTOURING POWDER również od KOBOMatowy, brązujący puder w kamieniu nadaje skórze odcień naturalnej, zdrowej opalenizny.

Idealny do kreowania „cienia” na twarzy. Wybrałam ciemniejszy odcień 311 NUBIAN DESERT



Pudrów nigdy za wiele, więc kolejną rzeczą jest 

TRANSPARENT MATT POWDER równiez od KOBOTransparentny puder mocno matujący

Dzięki zawartości skrobi kukurydzianej doskonale pochłania nadmiar sebum, a skrobia ryżowa i mączka owsiana zapewnia idealne matowienie, jedwabistość oraz ułatwia aplikację.
Nie zmienia naturalnego odcienia cery.






I już ostatnia rzecz jest to baza pod cienie  PRIME AND FINE Eyeshadow Base od CATRICEBaza przedłużająca trwałość cieni do powiek. Posiada lekką, kremową konsystencję o delikatnym odcieniu nude. Produkt łatwo się aplikuje i rozprowadza. Baza zamknięta została w wygodnym opakowaniu z aplikatorem. Sprawia, że kolory stają się bardziej intensywne oraz zapobiega zbieraniu się i rolowaniu cieni w załamaniach.




Jestem ciekawa jak sprawdzą się te kosmetyki, miałyście któryś z nich?


wtorek, 12 kwietnia 2016

Poppy Red od Diamond Cosmetics

Cześć Dziewczyny!

Dzisiaj zapraszam Was na post paznokciowy w klasycznym wydaniu. Moje paznokcie muszą trochę odpocząć od hybrydy, poza tym z racji zajęć na jakie teraz uczęszczam nie mogę mieć hybryd :(


A więc dzisiaj przedstawię Wam piękną czerwień od Diamond Cosmetics o wdzięcznej nazwie Poppy Red.





Jest to przepiękna żywa czerwień, która zdecydowanie umie poprawić nam humor w deszczowy dzień, a do tego taki drobny detal potrafi dodać nam elegancji. Dobrze dość już o kolorze, nie ma co sie rozwodzić przecież to ponadczasowa czerwień!

Zacznijmy od detali!
Zakochałam się w szacie graficznej, tego lakieru, piękna i subtelna koronka dodaje uroku i dopełnia całości. Nie od dziś wiadomo, że to co "ładne" przyciąga naszą uwagę.




Konsystencja lakieru jest dość rzadka, jednak nie utrudnia nam to aplikacji. Lakier rozprowadza  się bardzo ładnie, a co najważniejsze nie robi smug.



Pełne krycie uzyskujemy po 2 warstwach, co dla takiego nerwusa jak ja jest wielkim plusem. Paznokcie ze zdjęcia mają już 4 dni, więc trwałość też jest zdecydowanie na plus.




Gama kolorystyczna jest ogromna, a do tego są to te same kolory, jakie mamy do wyboru kupując hybrydy. Jest to fajne rozwiązanie, jeśli popsuje nam się jeden paznokieć, a akurat nie mamy czasu na poprawienie go lakierem hybrydowym.

Jak Wam się podobają lakiery od Diamond Cosmetics?
Mnie  zdecydowanie uwiodły :)






środa, 30 marca 2016

Qcera, Krem Łagodzący Objawy Trądziku. HIT czy KIT?

Cześć Dziewczyny!

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kremu o którym jest dość głośno w internetowym świecie. Można znaleźć wielkie fanki jak i zagorzałe przeciwniczki. Jest on dostępny wyłącznie w aptekach a jego cena waha się od 22 do nawet 25 złotych. Tak więc przed zakupem warto przejść się do kilku aptek i zapytać o jego cenę A jak sprawdził się u mnie?




Informacje od producenta:

Qcera to krem przeznaczony do pielęgnacji skóry z objawami trądziku. Składnikami aktywnymi są: kwas azelainowy 5% i kwas pirogronowy 5%.
Qcera wykazuje działanie przeciwbakteryjne oraz intensywnie złuszczające martwy naskórek, ma działanie przeciwłojotokowe oraz zmniejsza liczbę powstających zaskómików. Wpływa korzystnie na istniejące zmiany trądzikowe i ogranicza powstawanie nowych.
Ponadto krem Qcera regeneruje, wygładza i zmiękcza skórę. Poprawia wygląd skóry z silnymi zmianami trądzikowymi, rozjaśnia przebarwienia i wyrównuje koloryt.





Skład:

Aqua, Cetearyl Alcohol, Azelaic Acid, Pyruvic Acid, Ethylhexyl Stearate, Butyrospermum Parkii Butter, Glyceryl Stearate SE, Macadamia Temifolia Seed Oil, Stearic Acid, Ceteareth-20, Glycerin, Panthenol, DMDM Hydantoin, Chlorphenesin, Sodium Hydroxide.





A teraz kilka słów ode mnie:

Krem w moim przypadku sprawdził sie rewelacyjnie już od wielu lat walczę z trądzikiem i zaskórnikami, a ten krem to dla mnie strzał w 10! Wiadomo, że sam krem problemu nie rozwiąże, jednak wspomagam się nim przy kuracji kwasami w gabinecie. Takie połączenie to jak dla mnie rewelacja, chociaż przede mną jeszcze długa droga to już widzę pierwsze efekty.

Sam krem jest dość gęsty, jednak dobrze się rozsmarowuje i szybko wchłania. Dużym plusem jest to, że dodatkowo ładnie nawilża naszą skórę, dzięki czemu nie musimy martwić się o nadmierne wysuszenie, co niestety często zdarza się w przypadku kremów czy maści do cery problematycznej.



Cena kremu nie odstrasza, tak więc myślę że warto go wyprobować, a może będzie to tak jak w moim przypadku HIT?

Jeśli macie ochotę, mogę przygotować post na temat kwasów, których na początku strasznie się bałam (wstyd się przyznać jako przyszły kosmetolog), a okazało się, że wcale takie straszne nie są. 

Pozdrawiam 
Ev. 

środa, 23 grudnia 2015

Zastosowanie 100% kolagenu BINGOSPA - 33% TANIEJ - TYLKO TERAZ

  1. Przedramiona pokryte tzw. „gęsią skórką” ( być może jakieś zmiany uczuleniowe)? Wykonaj lekki peeling, po ok. 5 min. wsmaruj w te miejsca 100% kolagen BingoSpa. Skóra stanie się szybko wygładzona.
  2. Dolna powieka oka powoduje „worki” pod oczami? Po umyciu wklepuj 100% kolagen BingoSpa. Zabieg powtarzaj 3 razy dziennie, zawsze na umytą wcześniej twarz (bez makijażu). Efekt znakomity.
  3. W celu „rozbicia”, w efekcie pozbycia się cellulitu, rano i wieczorem mocno przecieraj uda twardą, ostrą gąbką. Nakładaj kolagen 100% BingoSpa i przez chwilę oklepuj uda.
  4. Po każdym umyciu trzyj stopy wilgotną, ostrą gąbką. Po osuszeniu wmasuj 100% kolagen BingoSpa. Stopy szybko się wygładzą.
  5. Na odmrożone palce dłoni, zmieniające barwę podczas chłodnych dni, po umyciu miękką szczoteczką wklepuj 100% kolagen BingoSpa. Po kilku zabiegach dłonie zachowają naturalną barwę bez względu na zmianę temperatury.
  6. Dokuczliwy żylak na podudziu smarowany trzy razy dziennie 100 % kolagenem BingoSpa powinien się zmniejszyć i przestać boleć.

wtorek, 1 grudnia 2015

Co powiecie na reaktywacje?

Hej Kochane!

Ktoś jeszcze tutaj zagląda?
Minęło bardzo dużo czasu od mojego ostatniego posta. Niestety nie miałam czasu na prowadzenie bloga. Zresztą same dobrze wiecie ile czasu to zajmuję. Jednak postanowiłam, że nadszedł czas na reaktywacje :D

Jeśli macie ochotę potropić ze mną kosmetyczne rewolucje KONIECZNIE dajcie znać!

Buziaki
Wasza Ev 


niedziela, 22 grudnia 2013

Maybelline Colorama nr. 15 CANDY APPLE

Cześć Kochane!

Jak tam? Gorączka przedświąteczna ogarnęła Was na maxa?
Ja już prezenty mam przygotowane już od dawna, chociaż raz xD.

Stęskniłyście się trochę za mną?
Wiem przez ostatnie parę miesięcy blog opustoszał, po prostu studia i przeróżne kursy zabierają naprawdę bardzo czasu.
Może po nowym roku, częściej będę tu zaglądać.
Jest skrusza i postanowienie poprawy mam nadzieję, że wybaczycie :P.

A dzisiaj mam dla Was lakier, a co już bardzo dawno żadnego nie było.
Jednak na wstępnie uprzedzam moje skórki przez sprzątanie i zmywanie przechodzą ciężkie dni, tak więc musicie wybaczyć...

Lakier z Maybelline o chwytliwej nazwie Candy Apple, jak dla mnie to idealny wybór na te święta pod względem kolorku, piękna soczysta czerwień. Ideał, a może prawie ideał?





Kolor podbija serce i nie mam co do tego żadnych wątpliwości, krycie standardowe dwie warstwy, pędzelek wygodny. Jednak schnięcie jest troszkę za długie, ponieważ coś koło pół godziny.



Co do trwałości, na zdjęciu widać lekkie starcie końcówek, jednak lakier noszę 4 dni tak więc musicie przyznać, że trwałość jest całkiem w porządku.


A u Was na paznokciach w te święta będą wymyślne wzorki czy wersja standard?


Buziaczki
Ev. 

środa, 6 listopada 2013

Przemyśleń parę garści...

Cześć Kochane!

Dzisiaj będzie taka tam paplanina, więc osoby wytrzymałe i mające ochotę poczytać co Ev. myśli na ten i tamten temat zapraszam do czytania...

Co się dzieję z blogosferą?

Co prawda ostatnio rzadko piszę, ponieważ nowy kierunek studiów pochłonął mnie bez reszty, a do tego "g*wniany internet" też nie pomaga, jednak pilnie obserwuję różne blogi. I kiedy tak niektóre z nich przeglądam rodzi mi się w głowie tak myśl: "Gdzie się podziała ta miła i przyjazna blogosfera?"

Kiedy zaczynałam w tym blogowym świecie, aż chciało się zaglądać na inne blogi komentować, czytać. A teraz jedyne co się wyczuwa w tym blogowym świecie to rywalizacja i walka.
To smutne, że zawiść i chciwość tak zmienia ludzi.

Oczywiście zazdrość jest rzeczą zupełnie ludzką i skłamałabym jeślibym powiedziała, że nigdy nie zazdrościłam komuś fajnej ciekawej współpracy czy czegoś tam innego.

Oczywiście zdarzało się , jednak nie jestem typem człowieka, który z lekkiego ukłucia zazdrości, bo komuś tam się lepiej "udało" niż mi przechodzi w nienawiść. A wręcz odwrotnie jeśli komuś czegoś zazdroszczę to go podziwiam i mobilizuję się do dalszego działania i wg. mnie na takiej zasadzie powinna funkcjonować blogosfera. Czy nie byłoby wtedy milej?

Osobiście zaczynam tracić swoją wiarę w ludzi. Nasz świat zszedł na tak marny poziom, że drugiego człowieka traktuje się jak śmiecia lub przeszkodę. Dlatego zastanawiam się ile jeszcze zostało ludzi z jakimkolwiek kręgosłupem moralnym?



A co Wy na ten temat myślicie?
I jak myślicie co czeka nasza blogosferę?

Zapraszam do dyskusji!

Buziaki
Ev.

wtorek, 29 października 2013

Kremowy żel pod prysznic ON LINE

Cześć Kochane!

Wracam po dość długiej przerwie, jednak przeprowadzka, nowi współlokatorzy i moja wymarzona kosmetologia bardzo "zjadają" czas. Póki co mam się świetnie jednak brakuję mi doby :(.
Postaram się mimo wszystko wygrzebać trochę czasu na bloga, ponieważ okropnie za Wami tęsknie.

A dzisiaj mam dla Was recenzję

Kremowego żelu pod prysznic 
ON LINE




Zapach:
Jest to jeden z ważniejszych aspektów jakimi kieruję się przy wyborze żelu pod prysznic. I muszę powiedzieć, że ten jest okey orzeźwiający i pobudzający jednak brakuję mi tutaj słodkawej nuty, chociaż odrobiny przebijającej się od spodu i byłoby idealnie. Zapach jest bardzo dobrze wyczuwalny podczas kąpieli jednak chwilę potem znika, a szkoda, bo idealnie sprawdzałby się przy szybkim porannym prysznicu.





Skład:



Konsystencja:
Niestety tutaj spotkałam się z wielkim rozczarowaniem koło żeli o kremowej konsystencji to ten nawet nie stał. A jaka jest jego konsystencja? Okropnie wodnista, co jak wiadomo nie wpływa korzystnie na jego wydajność.






Działanie:
Żel dobrze oczyszcza, w miarę się pieni, oczywiście skóry jakoś super nie nawilża jednak nie oczekuję tego typu działań od żelu. Ma myć i nie wysuszać i cóż ten to robi całkiem nieźle.



Podsumowując, żel całkiem fajny jednak jego konsystencja jest po prostu okropna tak więc raczej nie zakupię go ponownie.

I tutaj muszę powiedzieć, że nie ma dla mnie nic gorszego niż taka konsystncja.
Zgadzacie się?

Żel otrzymałam w ramach współpracy z portalem prekursorki.pl.



Buziaki




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

AdSense