środa, 31 lipca 2013

BeautyEver Hydrolat Różany

Cześć Kochane!

Dzisiaj u mnie pogoda wręcz idealne, jest ciepło, ale nie do przesady. Co prawda miałam dzisiaj się opalać jednak wyszło jak zawsze.
Powiedzcie mi, czy któraś z Was też tak nie lubi się opalać, lecz mimo wszystko chciałaby mieć ładną złotą opaleniznę?
No ja po prostu ścierpieć nie mogę tego siedzenia na słońcu ;/. 

Ale do rzeczy!


Jakiś czas temu dostałam ze sklepu BeautyEver do testów Hydrolat Różany. I buuum przepadłam, zakochałam się i nikomu nie oddam. Jednak wszystko po kolei, na początku garść przydatnych informacji.





Wskazania: 
  • sucha lub przesuszona skóra
  • działa regenerująco i przeciwstarzeniowo
  • doskonały do skóry wrażliwej i naczynkowej
  • tonizuje i oczyszcza skórę
  • działa przeciwzapalnie
  • łagodzi stany trądzikowe, reguluje wydzielanie serum, zmniejsza pory skóry


Zastosowanie: 
  • jako samodzielny tonik odświeżający skórę i włosy
  • jako zamiennik wody w formulacjach kosmetycznych
  • jako mgiełka do twarzy włosów i ciała o zniewalającym zapachu - można wzbogacić innymi składnikami aktywnymi
  • dodatek do gotowych lub samorobionych kosmetyków w celu zwiększenia działania i nadania zapachu
  • dodatek do innych hydrolatów w celu poprawienia ich działania i zwiększenia komfortu stosowania (zapach)
  • do maseczek i peelingów zamiast wody
  • jako tonik zapachowy do ciała


Skład: Rosa Centifolia Water, konserwowany ekologicznie: Sodium Benzoate (0,15%), Potassium Sorbate (0,15%)


Zalecane stężenie:  do 100%
Ciężar właściwy:  1g/ml
pH: 4,0 – 5,5
Właściwości fizykochemiczne:
  • transparentny płyn o świeżym, różanym zapachu
  • rozpuszczalny m.in. w wodzie i alkoholu etylowym

A teraz ja jeszcze dodam parę groszy od siebie, a co! W końcu to recenzja ;D
Na początku zakochałam się w zapachu, a potem, a potem było jeszcze lepiej!
Do dnia dzisiejszego używałam tego hydrolatu jako:
  • mgiełki do włosów
Bardzo ładnie nawilża włosy, nie obciąża ich, ani nie skleja i nadaję piękny zapach!
  • toniku
Zmniejsza widoczność porów, fajnie oczyszcza, a jak odświeża! Skóra faktycznie jest po nim delikatnie napięta, ale i nawilżona 
  • rozrabiałam glinki
Wiadomo glinki za ładnie nie pachną, jednak dzięki niemu dało sie je jakoś znieść, dodatkowo spryskiwałam sobie nim twarz, gdy przysychały. 
  • używałam podczas nakładania podkładu mineralnego na mokro

Naprawdę u mnie ten specyfik sprawdził się świetne jednak najbardziej zadowolona byłam z efektów, które dawał mi jako tonik, oraz przed nakładaniem podkładu. Na pewno go jeszcze zakupię, oraz jestem bardzo zaciekawiona innymi hydrolatami, chociaż z drugiej strony trochę się boje uczuleń. 


Co do samej firmy to myślę, że moglibyście zmienić opakowanie na przezroczyste, tak by na pierwszy rzut oka było widać ile nam jeszcze produktu zostało. Co do czasu przesyłki i zabezpieczenia nie mam żadnych zastrzeżeń. Chociaż mimo, że produkt był naprawdę dobrze zabezpieczony, panu listonoszowi i tak udało się zmoczyć paczkę (nie wiem czym i wole nie wiedzieć! ) Przez co logo firmy się rozmyło.



Produkt dostępny jest TUTAJ.

A wy lubicie hydrolaty?
Jak tak to jakie?

Buziaki 
Ev.


Share:

9 komentarzy:

  1. Mam tak jak ty! Nienawidzę smażyć się na słońcu, z natury jestem blada jak kreda i ciężko się opalam w dodatku łatwo dostaję uczulenia. A przydałoby się trochę słonka złapać :(

    Hydrolat brzmi niesamowicie ciekawie. Muszę się w końcu na jakiś skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy produkt - musze przyznać, ze mnie nim zainteresowałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie mialam
    zabardzo nawet niewiedzialam co to jest
    moze sie kiedys skusze
    ale nie na rozany,nie znosze zapachu roz i lawendy
    x x x

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę koniecznie wypróbować tę wode różaną. Ale coś czuję że też przepadnę jak wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. szczerze przyznam,że pierwszy raz widze Hydrolat.
    też tak mam,że męczy mnie opalanie,ale chciałabym być czekoladką :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej kochana! Bardzo serdecznie chciałabym Cię zaprosić na rozdanie na moim blogu, z okazji mojego powrotu na bloggera! Do wygrania duży zestaw kosmetyków Essence! http://lllilian.blogspot.com/2013/07/rozdanie-z-okazji-mojego-powrotu-takze.html
    A wystarczy tylko... jeden komentarz, by wziąć udział. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny! A ile ma zastosowań! ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja pierwszy raz słyszę o czymś takim, ale jestem serio zainteresowana. Chyba kupię, bo brzmi ciekawie :)
    Pozdrawiam,
    Sol

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam hydrolat cytrynowy:) Różany miałam, ale zapach mi totalnie nie pasuje..

    OdpowiedzUsuń